sobota, 4 maja 2013

Diabelski rozdział piąty

Dzień dobry, cześć i czooołem! Pytacie skąd się wziąłem? Jestem wesoły diabeł...
Ciotki Salazara przepraszają, za tak długą nieobecność i przychodzą do Was z nowym, iście drapieżnym rozdziałem :)

PS. Mopsica przyleciała i pokradła przecinki i pozostawiała milion błędów... cóż za niewychowanie...





Ginny znowu poczuła to dziwne uczucie kiedy chłopak przygniótł ją swoim ciałem. Ich spojrzenia się spotkały, a ciała przeszyły dreszcze... usta Diabła już zbliżyły się do jej warg i... nim zdążył posmakować jej ust, niewątpliwie ładne, ale też bardzo długie i ostre paznokcie, w kolorze krwistej czerwieni wylądowały na jego policzku, tworząc na nim fanatyzjny wzorek.
Diabeł syknął z bólu łapiąc się za swe krwawiące oblicze i z ze złością spojrzał na rozchichotaną wiewiórkę.
-Nigdy bez mojej zgody skarbie - zaśmiała się ruda.
-Wariatka! - warknął schodząc z niej i udając się w stronę Smoka, który stał w prowizorycznej kuchni stworzonej przez Pansy i Nevilla.
-Sam tego chciałeś. Może to Cię nauczy nie zadzierać z lwicą - krzyknęła za nim, dalej chichocząc.
Diabeł podszedł do Dracona, który stał wpatrując się z zamyśleniem w kubek pełen zielonej herbaty.
-Jak się czujesz? Wyglądasz jak spetryfikowany... - spytał kumpla Zabini, patrząc na jego dziwną minę. Draco, chyba dopiero teraz zauważył Diabła, który właśnie próbował wyczarować sobie jakąś apteczkę.
-Stringowo... znaczy koronkowo... Cholera! Dobrze się czuje! Na pewno lepiej niż ty. Masz blizny lepsze niż Potter. Kto cię tak naznaczył? - zapytał Smok z uniesioną brwią.
-Wiewiórka z wścieklizną, albo lwica w okresie przed godowym  sam sobie wybierz odpowiedź - burknął Zabini smarując swoje rany eliksirem.
-Oh nie wiedziałem, że tworzenie łóżek może być tak niebezpieczne. Czy pościel jest koronkowo-zielona? - zapytał z nadzieją Malfoy.
-Koronkowo zielona? A to z tego nie szyje się tylko stringów? - zaśmiał się Blaise.
-Szyje... i to jakie! - odpowiedział blondyn wzdychając z tęsknotą.
-Kurde! Debliny eliksir nie pomaga! Ta ruda zołza naprawdę jest wściekła,  waleczna, drapieżna, seksowna... mrau... - mruczał Diabeł usiłując przywrócić swojej twarzy wygląd odbiegający od obecnej sieczki.
-Posmaruj maścią z zielonych liści... albo z koronki drzew... znaczy się z kory, chodziło mi o korę... - poprawił się arystokrata.
-Ty na pewno się dobrze czujesz Smoku? Cały czas majaczysz coś o zielonych koronkach. Mogę wiedzieć co Ci chodzi? Zaczynam się o Ciebie martwic, serio stary.
-Dobra, stringi na stół! - wyszeptał Draco szybko rzucając na nich zaklęcie wyciszające.
-Chyba karty idioto - poprawił go Diabeł.
-Zielone, koronkowe stringi... na tyłku... na seksownym tyłku... naczelnej mądralińskiej Gryffindoru!
-Widziałeś stringi McGonagall?! - zszokował się Zabini
-Nie ty debilu! Granger! Granger nosi stringi w kolorze Slytherinu! Dość skąpe i prześwitujące jeśli mam być szczery... - rozmarzył się znów Draco.
-Serio?! Skąd wiesz? Zaglądasz jak w przedszkolu dziewczynom pod spódniczki? - śmiał się z przyjaciela Blaise. -Niegrzeczny smoczek z Ciebie! - dodał wciąż się śmiejąc.
-Przez przypadek! Przez cholernie przyjemny przypadek to zobaczyłem. Dzięki Ci Salazarze, za takie cudowne przypadki...
-Szkoda, że wiewiórka przez przypadek nie pomyślała o tym, by mnie całować zamiast masakrować – uskarżał się Zabini.
-A ty gdzie? - zdziwił się Draco, gdy Diabeł nagle odwrócił się i ruszył przed siebie.
-Jak to gdzie? Też chce być takim uroczym przedszkolakiem, któremu przytrafiają się takie smakowite przypadki. Idę sprawdzić co ma pod spódniczką pewna urocza koleżanka, która lubi się ze mną bawić w wiewióreczkę i diabełka...


-Aż czuć w powietrzu potęgę ich uczuć! - zawołała Luna podchodząc do przebieralni. Ron słysząc jej słowa wyskoczył za kotary czerwony prawie tak jak kwiaty na jednej z zasłon.
-Co tu robicie? - zapytał spanikowany.
-Śliczności ty moje, gdzie znów mi zwiałeś? - Goyle wyskoczył za kotary z lubieżnym uśmiechem.
-Och! Wszystkie magiczne stworzenia już pewnie wiedza ze będziecie bardzo szczęśliwi! Już nie mogę się doczekać waszego ślubu! Powóz powinny koniecznie ciągnąć pegazy! - ekscytowała się Luna.
-Zwariowałaś kochanieńka? Oczywiście, że nazgule są teraz o wiele bardziej modne!- oburzył się Goyle.
-Ale mam nadzieję pomożesz mi przy organizacji! - Goyle wydawał się już planować w myślach całą ceremonię.
-Nazgule? Ale one są chyba trochę za ponure - zmartwił się Harry.
-I ty przeciwko mnie?! Przecież jesteśmy przyjaciółmi! - wściekł się Ron.
-No... wiesz Ron... coś wisi w powietrzu... To czuć... - Potter ledwo panował nad wybuchem śmiechu.
-A mówiłem Ci piegusku byś zmienił perfumy. Te są takie nie fashion! - Goyle spojrzał na niego z słodkim uśmieszkiem. -Ja Ci wybiorę idealne... Eliksir namiętności zmieszany z eliksirem pożądania - dodał ślizgon.
-Pasują do niego doskonale! - zaćwierkała Luna
-Czy wyście wszyscy powariowali?! - pieklił się Ron
-Uspokój się kociaku, bo zmarszczki też nie są trendy – poprosił Greg.
Ron czerwony ze złości chwycił Goyla za dłoń i pociągnął go z powrotem za kotarę.
-Miałeś przestać robić mi obciach! - wybuchnął złością.
-Oh... przepraszam... ale działasz na mnie tak podniecająco, jak dżdżownica na gnoma... - Gregory zalotnie przygryzł wargę.
Ron zaczerwienił się jak piwonia, ale nie zrobił nic, gdy ślizgon zbliżył się do niego... już po chwili ich usta znów złączyły się w namiętnym pocałunku. Rudzielec nieśmiało pozwolił na wtargnięcie języka chłopaka do swoich ust. Pocałunek trwał tylko chwilę, gdyż Ron jak zwykle spanikował i uciekł z przebieralni. Chwile potem wyszedł z niej Gregory z wielkim uśmiechem na twarzy, oblizując swoje usta.

-Zabije tego parszywego węża, jeśli to rozgada - wściekała się Hermiona pod nosem, raz na jakiś czas piorunując wzrokiem Malfoya, chodzącego z głową w chmurach.
-Na pewno nie zrobił nic gorszego niż ten diabelski pomiot! - krzyknęła wiewiórka idąc w jej stronę.
-Diabeł coś ci zrobił? - zdziwiła się Hermiona.
-Koszmarny z niego za dupek! - piekliła się Ginny podchodząc do przyjaciółki, która siedziała przy stole i popijała kawę.
-Wyobraź sobie że chciał mnie pocałować! Rozumiesz?! POCAŁOWAĆ! Co za tupet!!
-A Malfoy widział moje stringi... TE stringi! Wyobrażasz sobie? - prychnęła Miona.
-Te koronkowo-zielone? Ale jak?! - zdziwiła się Ginny, dosiadając się do stołu.
-Mniejsza o to jak. Ważne, że zabije go jeśli piśnie choć słówko. Wezmę i rozbije mu ten tleniony łeb jego własną miotłą do Quidditcha! - wściekała się Herm.
-Slytherin to hodowla debili! - zawołała Gin.
-Niestety debili o silnych, męskich dłoniach, ślicznych oczach, seksi ciałkach... - mruczała Hermiona przypominając sobie co czuła leżąc na umięśnionym torsie Malfoya.
-Niestety, ale masz racje... Co niestety nie zmienia faktu że ich ego jest większe niż miłość Hagrida do niebezpiecznych stworzeń! - powiedziała ruda.
-Musimy to jakoś przetrwać Ginny i nie dać się tym gadom i ich sztuczką! Choć nawet miło mogłoby mieć takie ślizgońskie ego przy sobie... - rozmarzyła się Hermiona. -Cholera! Co ja wygaduję? - skarciła od razu samą siebie, jednak Ginny jej nie słuchała, mrużąc niebezpiecznie oczy i wpatrując się wrogo w zbliżającego się do niej intruza.
Blaise podszedł blisko niej z cynicznym uśmieszkiem i już otwierał usta by najpewniej znów wypalić z czymś kompromitującym jego inteligencje, ale to właśnie tę chwilę wybrał sobie Neville, by zawołać wszystkich na obiad. Cała dwunastka niczym wygłodniałe stado wilków rzuciła się do stołu, przy czym Malfoy musiał siłą wywalić Justina z miejsca obok Hermiony, a Blaise tak bardzo chciał siedzieć obok swojej wiewiórki, że nawet nie zauważył, że siada w miejscu, gdzie ławki dawno nie ma...
-Ktoś sobie chyba obił tyłek... Jaka szkoda, że nie głowę – zakpiła z niego Ginny.
-Hej Kotku, mój tyłek nawet z siniakami jest mega seksowny. Może chcesz zobaczyć? Obiecuje, że nie pożałujesz - Blaise zalotnie mrugnął do niej okiem, podnosząc swoje cztery litery z ziemi i ignorując jej sprzeciw wcisnął się na ławkę tuż obok niej.

-Idź stąd! - syknęła Hermiona, gdy tylko Draco usiadł obok niej.
-Nigdzie się nie wybieram moja zieleninko - zaśmiał się ślizgon.
-Coś ty powiedział?!
-Mówiłem o sałatce - blondyn sięgnął po jeden z półmisków z cwanym uśmieszkiem.
-Korona dla tego, kto znajdzie twój rozum Malfoy - Hermiona spojrzała na niego z szczerą pogardą.
-Może być koronka... najlepiej zielona skarbie - mruknął wprost do jej ucha.
-Zabije cie! - warknęła na niego gryfonka.
-Jeśli miałbym prawo do ostatniego życzenia, to przed śmiercią chciałbym jeszcze raz zobaczyć te skąpe koronkowo-zielone bramy raju... - chłopak znów zrobił tę rozmarzoną minę.
-Draco o czym ty tak plotkujesz z tą szlamą? - ofuknęła go Pansy. -Uważaj na słowa mopsia mordo! - syknęła ostrzegawczo Hermiona.
-Przecież jesteś szlamą Granger. Nie wyprzesz się chyba tego, że jesteś szlamą, ty szlamo! - Pansy myślała, że wygrała tę potyczkę słowną, póki Hermiona nie ruszyła na nią, przeskakując stół i powalając ją na ziemię niczym worek ziemniaków. Zaczęła szarpać ślizgonkę za włosy, która piszczała jak mały, zarzynany prosiak, błagający, by nie robić mu krzywdy.
-10 galeonów na Granger - zawołał Blaise.
-Też stawiam na nią - przyłączył się Draco.
-Podbijam do 20 - burknęła Mili.
-Pansy tylko uważaj na tę delikatną koronkę, nie podrzyj - zaśmiał się blondyn.
-Ty wredna małpo  Jeszcze raz nazwij mnie szlamą, a będziesz marzyła o tym, by znów być podobna do mopsa! - darła się Hermiona.
-Dobra Granger wystarczy! Wygrałaś! Złaź z tego mopsa bo jeszcze trafisz do Azkabanu, a tego naprawdę bym nie chciał - mruknął Draco przechodząc przez stół i ściągając wściekłą dziewczynę z Pansy. Hermiona wciąż wyrywała się z jego silnych objęć i krzyczała do Pansy, wyglądającej jak po ataku hipogryfa:
-Jeszcze raz ty wredna suko tak mnie nazwij, a pożałujesz!!
-Dracusiu, zrób coś, zobacz jak ona mnie potraktowała... Teraz się boję, uspokój ją jakoś - płakała Pansy.
-Już się robi - mruknął Malfoy szybko odwracając do siebie Hermionę i zamykając jej usta namiętnym pocałunkiem.
Gryfonka była tak zdziwiona tym nagłym atakiem na jej usta, że nawet nie zdążyła odepchnąć chłopaka, za to instynktownie oddała ten cudowny, namiętny pocałunek. Teraz już wiedziała o co tyle krzyku... Malfoy niestety, naprawdę całował nieziemsko.
Wszystkim dookoła szczeki opadły, jedynie Diabeł śmiał się otwarcie z całej tej sceny, nie przejmując się całującą się parą. Dopiero nerwowe chrząknięcie Justina przywróciło dziewczynie zmysły. Szybko oderwała się od namiętnych ust Smoka, po czym od razu przywaliła mu z otwartej ręki w twarz. Draco syknął czując ból policzka... jednak ku zdziwieniu wszystkich uśmiechnął się lekko pod nosem,
-I tak było warto – oświadczył pewnie, wracając na swoje miejsce – A tak w ogóle Diable, to miałeś rację. Te gryfoneczki to prawdziwe lwice – zaśmiał się patrząc na zarumienioną z emocji Hermionę. 
-Ciekawe czy gryfoni też są tacy drapieżni - odezwała się tubalnie Mili, uśmiechając się szeroko do Harry'ego, który siedział na przeciwko niej.
Mina chłopaka natychmiast zrzedła, na widok napalonej Milicenty. Nerwowo rozejrzał się po sali, szukając ratunku u swoich przyjaciół, bądź wrogów, ale niestety nie mógł liczyć na niczyją pomoc. Ron był zajęty odpędzaniem od swojego uda ręki Goyla, Justin pocieszał roztrzęsioną Hermionę, Draco kontemplował wspomnienie o gorącym pocałunku, Luna opowiadała Nevillowi o... budyniu, a Pansy wyjęła lusterko i wciąż płakała nad stanem swojej twarzy i włosów po tej małej bójce. Natomiast Ginny zrezygnowana grzebała w swoim talerzu, nie mogąc się odpędzić od natarczywego ślizgona.
-Czy możesz mi się tak nie przyglądać ! - wysyczała w jego stronę. Naprawdę, chciała tylko w spokoju zjeść obiad. Czy to tak wiele?
-Nic na to nie poradzę, że nie potrafię oderwać od Ciebie oczu moja mała lwico – wymruczał, po czym patrzeć wprost na nią wsunął sobie w usta dużą truskawkę i oblizał się namiętnie.
-Przestań się tak zachowywać! Nie zostanę twoją zabawką! - wściekała się na niego.
-Zabawką? Nie skarbie. Ty zostaniesz moją żoną – wyszeptał swym aksamitnym głosem.
-Po moim trupie! - wysyczała
-Przypomnę Ci to w noc poślubną. I raczej trupem nie będziesz, bo do takiej nocy trzeba dwojga. Zobaczysz... jeszcze będzie moja – Diabeł był bardzo pewny siebie.
-Mogę się założyć, że nigdy tak nie będzie - odpowiedziała hardo.
-Świetnie rudzielcu, tak się akurat składa, że lubię hazard. Może się trochę zabawimy?
-Ty świnio! Tylko o jednym...
-Spokojnie, chodzi mi o odrobinę rozrywki. Dla wszystkich - Blaise złapał na wpół pustą butelkę z ketchupem.
-Co powiecie na małą zabawę? Gra w butelkę na pytania i wyzwania...

71 komentarzy:

  1. BOSKIE! chcę więcej, więcej,więcej ! gra w butelkę *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. o jak fajnie ! gra w butelkę ? ulala, będzie się działo !!

    "-A mówiłem Ci piegusku byś zmienił perfumy. Te są takie nie fashion!"- tutaj już nie wytrzymałam. Wybuchłam niepohamowanym śmiechem .

    O, dzięki ci Salazarze za tak wspaniałe ciotki !

    a teraz ? Teraz marzę tylko o odrobionej chemii i nowym rozdziale diabelskiej wpadki ..

    OdpowiedzUsuń
  3. XD hahaabaubahebehbeuauhehehehehehheeh 2 w nocy a ja sie brecham na cały dom obudziłam brata zalanego w trupa a to nud jakiś xD ja pierdole kocham was ! ^^ i jeszcze to : -Stringowo... znaczy koronkowo... Cholera! : z zielonych liści... albo z koronki drzew... znaczy się z kory, chodziło mi o korę.. : -Nigdzie się nie wybieram moja zieleninko : skąpe koronkowo-zielone bramy raju XD boskie te wasze teksty są xD nie moge zaraz pół domu obudze ale chuj XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne!!! Extra!!! Super!!! Boskie!!! Ja chcę ciąg dalszy!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo nie ma to jak gra butelką po ketchupie ;) dobra, stringi na stół: uwielbiam Was Cioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahhaha znowu się uśmiałam, rozdział świetny :D Czekam na kolejne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ah kocham takie rozdział!!! A Malfoyo to już wg iż Diabła ich normalinie kocham ale co do justina czy jak to tam się pisze nie lubie go bo przeszkadza Hermionie lub Malfoyowi :) czekam na next <3 pozdrowionka ciotki!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ooooooo Butelka :) Bd ciekawie :) Rozdział przewspaniały usmiałam sie jak nigdy:) Kiedy next ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział, jak zwykle popłakałem się ze śmiechu:D Uwielbiam wasze opowiadanie i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału:) Błagam dodajcie jak najszybciej:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhaa xd Jesteście genialne, serio xd Dopiero teraz komentuje bo wczoraj (a chyba raczej dzisiaj) nie umiałam się do tego zabrać po tym rozdziale xd Zbudziłam mame i opieprz dostałam : C Ale nie moge z tych waszych tekstów *,*
    Kiedy next? *O*

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam was dziewczyny. Wasze blogi, które prowadzicie osobno są boskie, ale ten wspólny jest kwintesencją wszystkiego najlepszego. Diabeł razem ze Smokiem są tutaj tacy milusi. A Draco i jego fascynacja zielonym rajem przechodzi wszystko. Goyle i Ron zdecydowanie do siebie pasują, powinni się spiknąć na dobre:PP
    Nie mogę doczekać się kolejnej części.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest genialne :D
    Teraz muszę pamiętać, żeby czytać to kiedy mamy nei ma w omu, bo jak usłyszała mój śmiech to mnie chciała do psychiatryka wysłać xD A ja to mogę nawet do psychiatryka lecieć byle by kolejny rozdział był szybko :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boże jakie to jest zajebiste ^^
    Haha na początku trochę się bałam Goyla ale teraz go uwiebiam a te dwa teksty są najlepsze:
    -A mówiłem Ci piegusku byś zmienił perfumy. Te są takie nie fashion!
    -Oh... przepraszam... ale działasz na mnie tak podniecająco, jak dżdżownica na gnoma...

    Boże jak ja się przy tym śmiałam :)
    Kocham was moje wy Cioteńki Salazara xD
    Achh niemogę się doczekać NN taka dawka humoru jest zajebista ,zresztą wy też jesteś zajebiste. A wasze postacie są takie pojebane że łaaa *-*
    Kocham was i tego bloga.
    Pisarka Mel
    PS.Chyba nadużywam słów : zaebisty i pojebany...Ale cóż zrobić ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne, ta gra w butelkę *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Boże jaki boski rozdział!<3
    Draco to już chyba totalnie odleciał w świat zielonej koronki ;d
    Goyal jest po prostu zajebisty!Wszyscy tam wymiatają:D
    Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością!

    Pozdrawiam Jagoda:);*

    OdpowiedzUsuń
  16. Super rozdział:) Goyle jest normalnie boski, te jego teksty mnie powalają XD Czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiem, że nie ponosicie odpowiedzialności za uszczerbki na zdrowiu, ale będziecie mnie miały na sumieniu bo umrę ze śmiechu... albo nie zmieniam zdanie. Umrę jak przeczytam do końca...
    B.O.S.K.I.E
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne. Ciekawie napisane :) Nic dodać, nic ująć.
    Czekam na nn
    F.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudne. Ciekawie napisane :) Nic dodać, nic ująć.
    Czekam na nn
    F.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bożeeee... Genialne! Zresztą jak wy ;p Niesmaowicie się uśmiałam! Gra w butelkę, w takim momencie... *-*
    Rozwaliłyście mnie po raz kolejny. Będzie mieć mnie na sumieniu, jak zaśmieję się na śmierć. :D:D
    Nie wiem, co dalej powiedzieć. To było idealne ;3
    Pozdrawiam koronkowo,
    Cave
    [dramione-historia]

    OdpowiedzUsuń
  21. Hah cos czuje że Ciotki Salazara wymysla iście diabelska butelkę... Moze jakies zadanie dla Dracona i Hermiony ? ;)) Hah juz nie moge sie doczekać, sorki ze pisze z anonimowego ale zapomnialam hasła do konta na google ;) świetny bóg i rozdzialy po prostu diaaabelskie ^.^
    Paulina Malfoy

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział. Jak zawsze;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. O jeju o jeju o jeju ja pierdziele *.*
    Śmiałam się jak nienormalna ^^
    BUTELKA <3
    Już nie mogę się doczekać nn!
    Pozdrawiam koronkowo,
    Zielona Drowned :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahahahahaahahah najlepszy rozdział!!! Kocham Was!!! "Stringi na stół", "Chyba karty, idioto" <----Przekomiczne ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. haha dziewczyny uwielbiam was ♥ nie wiem jak to robiecie, ale wszystko co wychodzi z pod waszej ręki jest niesamowicie wspaniałe ;)) rozdział pochłaniam dosłownie w chwile, a to dlatego, że wasze opowiadanie aż prosi się o czytanie i jak się zacznie to nie można przestać ;p a nie dość tego jak raz już przeczytam to wracam do początku i czytam od nowa ^^ miałyście genialny pomysł na historie i świetnie sie uzupełniacie pomysłami i tekstami ;)) bo musicie wiedzieć, że docinki, potyczki są opisane fantastycznie, tylko boki zrywać xD Goyle i Ron ? haha ;d no way ;p jedno słowo na ich pocałunek, słowa, róż i słodzenie - ooo cholera...
    Ginny i Diabeł są mega zajebiści i teksty Blaisa o tym jaka to wiewiórka jest gorąca i seksowna ^^ szkoda, że nie doszło do pocałunku, ale myśle, że i tak niebawem to nastąpi ;)) czyżby Harry i Luna ? ohhh jestem ciekawa jak dalej rozwiniecie ich wątek, a Nevill i Pansy - tego się nie spodziewałam ;p brak słów ;p jeszcze większy szok pocałunek Malfoya z Miony ♥ haah i jej reakcja, taka jak Dracona na koronkowe stringi ;)) zielony raj, nadal nie mogę przestać się smiać xD ohhh, wiem, że moja wypowiedź jest dość chaotyczna za co strasznie was przepraszam, ale emocje, to wasze opowiadanie ;pp teraz wiecie jak działacie na czytelników ♥ pozdrawiam ;*** hid.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. koronkowo zielony rozdział. jak zwykle posikałam sie ze śmiechu ;-P Draco zajebisty a i od razu widać że Ginny pokazała pazurki. ciekawa jestem już kolejnej akcji Hermiony z Draco oni są po prostu słodcy.
    Goyle z Ronem brak mi słów. to zakłopotanie...
    nie spodziewałam się bójki Hermi z Pansy na prawdę. ciekawa jestem tego zakładu Ginny z Blaisem.
    komentarz nieskładny ale to z wrażenia myśli krążą język się plącze
    pozdrawiam rapsodia89

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie skończyłam czytać wszystkie rozdział :) powiem szczerze... To jest genialne!! Ja juź was kocham ;DD zastanawiam sie czy tylko ja tak mam że dobieram w prawdziwym świecie ludzi do tych z opowiadań xd kiedy kolejny rozdział ? Już sie nie moge doczekać. Zapraszam też do mnie... / nela.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiem jedno....będzie się działo! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Hahhaa! Genialne jak zwykle! Przepraszam, że dopiero teraz, wampirkowi już się wytłumaczyłam... Gra w butelke ha! Moja ulubiona! A potem jeszcze pytanie czy wyzwanie, prooooszeee;-) Kurde natchnęłyście mnie i sobie jutro kupię zielone, koronkowe stringi!;-) Buziaki dla Was kochane!!! A dla wszystkich pozostałych koronkowo-zielonych snów!!!
    Dominika***

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy z tego towarzystwa czytał ktoś ff pt: "Pokój życzeń " ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA :P Już pisałam, że to opowiadanie jest leciuteńko nim inspirowane :)

      Usuń
    2. No ba! Jak można było nie czytac! Toż to klasyka, ale znam lepsze;-)
      Dominika*

      Usuń
    3. jakie lepsze ? :o

      Usuń
    4. właśnie mi się skojarzyło, gdy przeczytałam iż zamierzają grać w prawda czy wyzwanie ;D

      Usuń
  31. Fantastycznie piszesz. ha ha ! zawsze się śmieję kiedy czytam twoje rozdziały. jak ty to robisz, że masz tak dużo wyświetleń ?
    polecam mój blog dramione-true-love.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszecie:) są dwie autorki tego bloga - ja i Venetiia Noks :)

      Usuń
    2. heh. sorry. :)
      kiedy kolejny rozdział ? ;p

      Usuń
  32. Pokoj zyczen!!! Oczywiscie jesli chodzi o ff mrocznej- zreszta jej wszystkie opowiadania byly/sa niesamowite.
    A wracajac do notki to po jej przeczytaniu tez czuje sie koronkowo : ) W ogole dialogi z udzialem Draco sa najlepsze- "koronkowo-zielone bramy raju", jak to zobaczylam to musialam przerwac czytanie, zeby uspokoic glupkowaty chichot ; )
    Nie moge sie doczekac gry w butelke!!

    OdpowiedzUsuń
  33. kiedy pojawi się nowy rozdział? ja umieram z ciekawości jak będzie wyglądać gra w butelkę

    OdpowiedzUsuń
  34. Haha, świetne! Brak słów. Tak się uśmiałam, że o Boże. Gratuluję fajnego pomysłu i czekam na dalsze rozdziały. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hahahahahahahahaha. Znalazłam waszego bloga niedawno. Nie moge się poprotu przestać smiac. Draco najlepszy. Dodawajcie szybko ciąg dalszy.

    ~Black

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiedy nowy rozdział? :x

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteście świetne! Kocham to! Kiedy czytam, nie mogę przestać się śmiać! ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Zabije jak zaraz nie dodacie czegoś! Rozumiecie? I tak to jest groźba! Xd /nela.

    OdpowiedzUsuń
  39. no ja umieram!

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie chce się po innych powtarzać, ale co z nowym rozdziałem? Już ponad tydzień minął a tu żywej duszy w postaci Ciotek Salazara nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja wina, moja wina :) wyjechałam na weekend, więc nie było jak napisać rozdział. Jutro piszemy:)
      buziaki, wampirek :*

      Usuń
    2. Oooo to fajnie :3 A co do wyjazdu to mam nadzieje, że się dobrze bawiłaś ;)

      Usuń
  41. Genialne. Nie moge się doczekać kolejnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  42. łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
    ja zaraz oszaleje!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawie się zapowiada. Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  44. Boskie! Obłędne :D

    a teraz stringi na stół! Cioteczki, kiedy kolejny rozdział?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaramy się dziś... Oby wena dopisała :D

      Usuń
  45. O 00.00 czy można się spodziewać wcześniej? :3 ~Vivaldi

    OdpowiedzUsuń
  46. "-Stringowo... znaczy koronkowo... Cholera! Dobrze się czuje! Na pewno lepiej niż ty."
    Uwielbiam Wasze poczucie humoru <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetne !
    A najlepszy chyb Draco z fantazjami o koronkowych stringach xD
    Nie mogę... idę czytać dalej ! :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudo! Ron i Goyle są boscy :D
    Naprawdę potraficie wpędzić człowieka ,w nagły głupkowaty napad wesołości :)
    I jeszcze fantazje Malfoya....♥
    Kocham, kocham, kocham *-*

    OdpowiedzUsuń
  49. Jesteście genialne! Chce się więcej. Nawet nie mogę napisać co mi się podobało najbardziej,bo wszystko mi się podobało najbardziej ;))

    OdpowiedzUsuń
  50. Zielono- koronkowych przygód, ciąg dalszy :D
    "-Zielone, koronkowe stringi... na tyłku... na seksownym tyłku... naczelnej mądralińskiej Gryffindoru!
    -Widziałeś stringi McGonagall?!"- słodki Salazarze, nie mogę przestać się śmiać :))

    OdpowiedzUsuń
  51. "-Zielone, koronkowe stringi... na tyłku... na seksownym tyłku... naczelnej mądralińskiej Gryffindoru!
    -Widziałeś stringi McGonagall?!" Kocham <3 I ta akcja Dramione <3 Jezu,teraz to wołami mnie od tego opowiania nie odciągną <3.Lecę czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Zielone, koronkowe stringi... na tyłku... na seksownym tyłku... naczelnej mądralińskiej Gryffindoru!-Widziałeś stringi McGonagall?! - zszokował się Zabini-Nie ty debilu! Granger! Granger nosi stringi w kolorze Slytherinu! 

    To nie powaliło. XDDD

    OdpowiedzUsuń
  53. "-Widziałeś stringi McGonagall?! - zszokował się Zabini" Bombowe. Zresztą jak cały roździał

    OdpowiedzUsuń
  54. Uuuuuuuuuu, śmiałam się tak bardzo, że moja mama przyszła sprawdzić czy aby na pewno nie wszystko ze mną dobrze:)
    Po prostu padłąm ,,widzialeś stringi McGonagall?''
    Lecę w podskokach czytać nastepny.
    Wiarołomczyni

    OdpowiedzUsuń
  55. Goyle.. Hahahhaa.

    OdpowiedzUsuń
  56. To jest jedyny blog przy którym Nie Mogę przestać się śmiać..
    Malfoy i zielona koronka
    Blaise idiota ( jak większość facetów xD) Ale jak zawsze słodki xD
    Milicenta* - aww.. Obrzydliwe
    Goyle i Ron - Ani za jednym ani za drugim nie przepadam więc przy scenach z nimi płacze ze śmiechu (hahaha)
    HA GAY!
    Współczuje tylko moim rodzicom i bratu bo o tej godzinie to śpią a ja leje ze śmiechu haha

    OdpowiedzUsuń
  57. "-Dobra, stringi na stół! - wyszeptał Draco szybko rzucając na nich zaklęcie wyciszające.
    -Chyba karty idioto - poprawił go Diabeł."hahahahha

    OdpowiedzUsuń
  58. Mega ;D Zaczynam kochać Wasze blinny <3

    OdpowiedzUsuń
  59. ''Widziałeś stringi McGonagall?!"
    "Slytherin to hodowla debili"
    "-Dobra, stringi na stół [...] - Chyba karty idioto!''
    Te trzy teksty aawww <3 :3 *-* ^^
    You made my night ^^

    OdpowiedzUsuń
  60. Nigdy w życiu sie tak nie śmiałam spadłam z łóżka, turlałam po podłodze i nie mogłam opanować sie ze śmiechu hahahahah mama się zastanawiała czy jestem chora psychicznie Hahahahahahaha

    OdpowiedzUsuń